SZUKAJ:
Do poprawnego wyświetlania znaków chińskich wymagana jest instalacja chińskiej czcionki.
Witaj, drogi Gościu! Od początku wydarzeń opisywanych na niniejszym blogu minęło już kilka lat. I wiele się przez te lata zmieniło, przede wszystkim ja sam. Dlatego - szczególnie jeśli jesteś tu po raz pierwszy - bardzo Cię proszę o zapoznanie się z treścią strony INFO, będącej rozszerzeniem "notki autorskiej". Jest to konieczne dla prawidłowego zrozumienia zawartości bloga i zmian, jakie zachodziły w trakcie pisania. Dziękuję!

Informacje o blogu i Autorze

[ rozwinięcie notki autorskiej ]

W chwili, kiedy piszę te pamiętne słowa, od mojego powrotu z Chin (lipiec 2007) minęło już dwa i pół roku. A od wyjazdu tam – trzy i pół (sierpień 2006). Odkąd wróciłem z Chin, niewiele nowych treści pojawiło się na tym blogu. Który swoje też przeszedł, ale o tym za chwilę. Z perspektywy tego niekrótkiego już przecież czasu i mnie samemu dziwnie czyta się moją własną twórczość, szczególnie tę z pierwszych trzech, czterech miesięcy pobytu w Chinach. Bo właściwie tamtą moją przygodę w Państwie Środka podzielić można na dwa okresy, co znajduje zresztą bardzo wyraźne odzwierciedlenie w tym blogu. To właśnie wiedzieć musi Szanowny Czytelnik, aby móc całościowo spojrzeć na moje tu pisanie, którym w końcu – skoro tu trafił – jest zainteresowany. Pozwolę sobie pokrótce podział ten nakreślić.

homikusPierwszy okres mojego pobytu w Chinach, czyli mniej więcej pierwsze cztery miesiące, to czas, kiedy myślałem, że oddam wszystko, aby tylko wrócić do Polski. A dlaczego? Cóż, zupełnie nie tak sobie całe przedsięwzięcie wyobrażałem. I nie chodzi tu wcale o jakąś tam moją idealną wizję Chin i Chińczyków, nie chodzi o żaden szok kulturowy etc. Trafiłem do Wuhanu (武汉) zupełnie sam – w przeciwieństwie do większości moich znajomych, którzy zawsze mieli jakąś możliwość bliższego kontaktu i wspierania się w gorszych momentach. A takich było sporo, w końcu zostawiliśmy na rok wszystkich naszych przyjaciół, rodziny i tak dalej. Sam liczyłem na to, że uda mi się trafić do Pekinu (北京), tak jak udało się to kilku innym osobom. Niestety, często jest to ruletka i wylądowałem w Wuhanie, czym byłem na początku bardzo zawiedziony. No i kompletnie sam. Nietrudno w takiej sytuacji stracić trochę humor, delikatnie mówiąc. Owszem, zależy to też od człowieka, ale taki widocznie jestem. Stąd właśnie w większości wpisów z tych pierwszych miesięcy mnóstwo jest narzekania i osobistych wynurzeń, które najchętniej bym teraz wrzucił do kosza, ale i dla mnie jest to przecież bezcenna wręcz pamiątka. Zresztą, pierwszym celem tego bloga było tylko i wyłącznie stworzenie jakiejś platformy kontaktu z wszystkimi bliskimi mi osobami, które zostawiłem. Więc zasadniczo nie można mieć tu do mnie pretensji o czysto osobiste wytwory mojej zagubionej wyobraźni ;]

Ale mimo tego, że początkowo miałem byłem wizję spędzenia całego roku naprawdę samotnie, okazało się dość szybko, że wcale nie będzie źle. Fakt, wymagało to olbrzymiego szczęścia i wciąż czasem zastanawiam się, jak to było możliwe, ale poznałem w Wuhanie kilka osób (Ewo, Soniu – przede wszystkim, a także Aniu i Łukaszu, dziękuję Wam :] ), które stały mi się bardzo bliskie i dzięki którym spędziłem w Chinach naprawdę cudowny czas. I tak właśnie nastać mógł drugi okres mojego tam pobytu, co na blogu przejawia się stopniową – acz przy porównaniu bardzo zauważalną – zmianą stylu, nastawienia etc. Stąd też miejsce to z dość osobistego przemieniło się w niemal przewodnik po Chinach, z czym jednak od czasu do czasu starałem się walczyć, pisząc coś nieco luźniejszego. Ponadto to w tym właśnie okresie, czyli mniej więcej od stycznia 2007 do końca już, udało mi się zwiedzić naprawdę dużo miejsc, o zobaczeniu których zawsze marzyłem, spotkać się ze starymi znajomymi, poznać nowych, a ponadto zdobyć też nieco doświadczenia zawodowego.

I to właśnie należy wiedzieć czytając niniejszy blog. Ja sam czasem mam wrażenie, że kończyła go zupełnie inna osoba, niż była zaczęła. Cóż, jest w tym trochę racji!

A teraz nieco informacji technicznych. Blog zacząłem pisać w serwisie blox.pl, a konkretnie tutaj: Chiny z pierwszej ręki…. Niewiele już tam zostało, właściwie same odnośniki do wpisów tutejszych (wujek Google nie lubi duplikowanych treści). Po jakimś czasie postanowiłem nauczyć się co nieco o webmasterce i stworzyć coś na kształt całego serwisu na osobnym serwerze, którego blog miał być częścią. Przez kilka miesięcy serwis przechodził różne metamorfozy, ale jego główną częścią zawsze był ten blog i pokaźna galeria fotografii jako dodatek do niego. Zmieniał się nieustannie i layout, mój pierwszy nieśmiały projekt wyglądał TAK, potem postanowiłem przejść na CMS WordPress i stworzyłem coś TAKIEGO i TAKIEGO, po powrocie z Chin znowu kombinowałem (nie zachował mi się żaden zrzut…), by w końcu osiągnąć dzisiejszą, tę właśnie, formę graficzną.

Sam serwis natomiast rozbił się na kilka niezależnych, przy zachowaniu jednak wyraźnie mojego stylu, formy oraz szablonu nazw i domen. Do wszystkich znajdzie Czytelnik odnośniki w specjalnie wydzielonym obszarze paska bocznego. Z pierwotnego serwisu został ten blog, czyli SinoChiny oraz galeria fotografii – SinoGaleria. Do obejrzenia której – jak i pozostałych serwisów, na przykład SinoForum – serdecznie zapraszam :]

zhao-zhuxiCo o mnie samym? Mam 21 22 23 24 25 26 lat, wciąż jeszcze jestem na warszawskiej sinologii, ponadto pracuję – na szczęście! – w zawodzie (SinoLing) i staram się zapełnić polski internet wysokiej jakości treściami o szeroko pojętej tematyce Chin i nie tylko. W ramach sinologii moją specjalizacją jest historia. Przez długi czas trwałem w niezachwianej pewności, że głównym polem moich badań będzie starożytność, w szczególności początkowy okres cesarstwa (od 221 p.n.e. do końca Zachodnich Han [西汉], czyli mniej więcej do początku n.e.). Później do gustu przypadł mi haniebny i tragiczny dla Chin wiek XIX. Jednak od dłuższego już czasu moja fascynacja skierowana jest na epokę Mao Zedonga (毛泽东) i w tym właśnie okresie zamierzam się dalej specjalizować. Czasem jeszcze nachodzą mnie wątpliwości, ale wystarczy przy mnie wspomnieć imię Mao, a od razu przywołuje mnie to do pionu.

homikusJeśli chodzi o moje pasje i hobby, to do pierwszej kategorii załapały się tylko Chiny i już na nic więcej nie zostało miejsca… Co do drugiej – a tu coraz więcej. Niewątpliwie jest to historia. Ponadto fotografia (choć na razie nierozwijana z racji braków w osprzęcie), a także dziedziny informatyczne, takie jak xhtml, css, php, linux, bash oraz wszelkie z nimi związane i od nich pochodne. O rzeczach takich jak książki czy muzyka (o, proszę TUTAJ) etc. chyba nie muszę wspominać. A, i jeszcze Jack Daniels.

Do tego od kilku lat prowadzę nieco bardziej osobisty blog Homikus Pospolitus, do lektury którego zapraszam równie serdecznie, jak powyżej.

Jeśli wytrwałeś, Szanowny Gościu, aż do tego miejsca, pozwól mi wyrazić przede wszystkim wielki podziw dla Twojej wytrwałości, ale także wdzięczność, że uznałeś za stosowne przychylić się do mojej prośby i zapoznać z treścią tej strony. Mam wielką nadzieję, że SinoChiny spodobają Ci się! :]

Już  N/A Czytelników bloga SinoChiny - Good Morning China! postanowiło ułatwić sobie część życia ściśle związaną z odwiedzinami. Jeśli spodobał Ci się ten wpis, możesz zrobić to i Ty dzięki subskrypcji kanału RSS. W ten sposób będziesz na biężąco z moją radosną twórczością. Możesz również podać mi adres e-mail, dzięki czemu informacje o nowościach otrzymasz na swoją skrzynkę pocztową. E-mail wysyłany jest raz dziennie, chyba że nie pojawił się żadnen nowy wpis. Zapraszam!

trackback

RSS

KOMENTARZE (2):

  1. Tobiasz
    dnia 05 sierpnia 2010 o godzinie 22:30

    Witam!
    W bieżącym miesiącu wyjeżdżam na stypendium Rządu Polskiego własnie do Wuhanu.Z dużym zainteresowaniem przeczytałem Twój blog.Bardzo prosiłbym o kontakt ze mną i o ile to możliwe praktyczne rady dotyczace pobytu w tym mieście.Z góry dziękuję i pozdrawiam Tobiasz

  2. Maciek
    dnia 27 sierpnia 2010 o godzinie 14:28

    Witam,
    Ja rowniez wybieram sie do Wuhanu w tym roku. W poniedzialek bede w China University of Geoscienses. Tobiasz jak bedziesz mial ochote i bedzie ci brakowalo polskiego odezwij sie do mnie.
    Napisz mi tez na jaki uniwerek sie dostales.
    Moj adres mailowy to maciej.czastka@wp.pl
    Pozdrawiam
    Maciek

DODAJ KOMENTARZ:

Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.