Przyznaję bez bicia, że trochę ostatnio zaniedbałem blog i serwis. Powodów jest kilka. Pierwszym i najważniejszym jest chyba to, że po powrocie do Polski, po jakimś czasie, cały wyjazd do Chin i czas tam spędzony zaczął wydawać mi się jakimś dalekim i mglistym snem. Nie potrafię wyjaśnić tego lepiej, ale po prostu zacząłem czuć się, jak gdybym nigdy nie wyjeżdżał. Drugim są pewne kwestie bardzo osobiste, o których niektórzy zapewne już wiedzą, inni dowiedzą się wcześniej czy później, a jeszcze inni nie dowiedzą się nigdy. W końcu trzeci powód to moje intensywne poszukiwania pracy. Przez cały sierpień prowadziłem zakrojone na, dość wąską trzeba przyznać, ale zawsze, skalę działania w kierunku otrzymania stanowiska w upatrzonej i wymarzonej firmie. Cóż, teraz przynajmniej mogę się pochwalić, że się udało i od poniedziałku idę do roboty. I to tyle tytułem wstępu.
Teraz wreszcie udało mi się zebrać w sobie i coś skrobnąć. Po części dlatego, że nagle z przerażeniem stwierdziłem, że minęło już tyle czasu, że pewne szczegóły zaczynają mi umykać i czym prędzej muszę dokończyć blog. Bądź co bądź, nie zostało już tego wiele… A zatem przyszła kolej na Świątynię Nieba w Pekinie.
Świątynia Nieba (天坛 – dosłownie oznacza to właściwie „Ołtarz Nieba”) jest jednym z najważniejszych obiektów historycznych w Pekinie (北京). Zajmuje dużo większą powierzchnię, niż Zakazane Miasto (故宫), ale mniejszą niż Pałac Letni (颐和园). Kompleks wzniesiono w roku 1420 za czasów dynastii Ming (明) jako miejsce składania ofiar Niebu (天). Ponieważ cesarze chińscy sami siebie zwali Synami Niebios, sam Cesarski Pałac nie mógł być większy, niż siedziba Nieba.



Kompleks świątynny otoczony jest długim murem. Północna część ma kształt półokręgu i symbolizuje Niebo, podczas gdy południowa część jest zbudowana na planie kwadratu i symbolizuje Ziemię (地). Północna część jest wyższa od południowej. Taki projekt odzwierciedla fakt, że niebo jest w górze, a ziemia na dole, a ponadto znalazło w nim wyraz starożytne chińskie wierzenie, że niebo jest okrągłe, a ziemia kwadratowa.
Na kilku fotografiach znajduje się Okrągły Ołtarz (圆丘坛). Składa się z trzech tarasów z białego marmuru. Za czasów dynastii Ming i Qing (清) (w sumie 1368-1911) cesarz składał tam ofiarę Niebu, każdego roku w dzień przesilenia zimowego. Była to ceremonia dziękczynna i błagalna o dobrą przyszłość.



Nie sądzę, aby była potrzeba zagłębiania się w dalsze szczegóły techniczne, informacji o Świątyni Nieba w Pekinie jest w Internecie tak wiele, że można by nimi ją wytapetować. Niemniej jednak jest to miejsce bardzo ciekawe, co niestety nie zmienia faktu, że trochę się zawiodłem. Kompleks widywałem w przeszłości na bardzo wielu fotografiach przy bardzo wielu okazjach. I przyznać muszę, że ta najbardziej znana jego część – pawilon na planie koła – zaskoczyła mnie swoimi rozmiarami. Niewielkimi, oczywiście. Ale to jedyna niemiła niespodzianka.
Kompleks to po prostu jeden gigantyczny park z zabudowaniami mniej więcej na środku i mnóstwem dróżek, ścieżek i drzewek naokoło. Potrzeba by wielu godzin, aby wszystko przejść, choć część parkowa nie jest chyba jakoś specjalnie atrakcyjna. Ot, regularny park z kamyczkami rozrzuconymi gdzieniegdzie. Inna sprawa, że tego czasu nie miałem. Tego dnia wybraliśmy się jeszcze na Targ Perłowy (红桥市场), o którym pewnie skrobnę słówko, wspólnie z Panią Redaktor Zapisków na pałeczkach do ryżu oraz Panem Redaktorem Moich Chin. Trza było czas jakoś sobie podzielić.
Zresztą, Świątynia Nieba zachwycająca nie jest. Przynajmniej moim skromnym zdaniem. O wiele większe wrażenie wywarło na mnie Zakazane Miasto czy choćby Pałac Letni. Ale to moja subiektywna opinia, więc proszę się nie kłócić, jeśli komuś przyszłoby to do głowy!
Na koniec zgodnie z wielomiesięczną tradycją zaproszę Szanownego Czytelnika do albumu w galerii fotografii, gdzie znajdzie Czytelnik okazję do uraczenia się znacznie większą ilością zdjęć.
A tu już Okrągły Ołtarz (圆丘坛):







Nazywam się Bartosz Jakubiak. W wielu zakątkach sieci znany jestem jako


Ciekawi mnie jak rozwiązano problem styku ziemi i nieba :)
Czyżby kwadratura koła także Chińczykom była nieobca?
O, no proszę, o tym nie pomyślałem :] Muszę tę sprawę przedyskutować z moją Domową Matematyczką :]
Czekam na rozwiązanie zagadki :)
A propose dziwnych pytań… nie wiesz jak szybko rozmnożyć mech? Chcę coś takiego posadzić w moim ogródku…
Mam bardzo ważne pytanie!!! jaki jest teraz rok chinach??? bardzo pilnie potrzebna mi ta informacja. prosze o pomoc!!!
Rok Ognistej Świni.
Gratuluję nowej pracy. Jakieś szczegóły o niej?
Życzę uporządkowania problemów osobistych.