Tadam, tadam! Dziś właśnie dokonałem wspaniałego dzieła, akurat w samą dwusetną „dnicę” istnienia całego serwisu. Otóż, proszę ja Szanownego Czytelnika, wyemigrowałem na nowy serwer i pod nową domenę. Do pierwszego zmusiła mnie stale rosnąca liczba Gości generujących pokaźną ilość odwiedzin. Po prostu nie najlepszych lotów hosting, od którego zacząłem, w końcu okazał się niewystarczający, do której to sytuacji wszystko zresztą stopniowo zmierzało, no i przyszła pora na zmiany. Co do nowej domeny, cóż, każdy chyba przyzna, że pomimo tego, iż stara, zhao-zhuxi.eu, była bardzo piękna i w zasadzie osobista, to jednak dość trudna do zapamiętania, a o wymówieniu nawet nie wspominając. Dlatego postanowiłem od dziś istnieć pod domeną sinolog.pl. Po pierwsze budzi ona jednoznaczne skojarzenie, po drugie jest to polskie słowo, czyli proste do zakonotowania sobie i wymówienia, a w końcu po trzecie – mniej osobista, co znajdzie swoje uzasadnienie za jakiś czas, kiedy cały serwis przyjmie formę, jaką sobie ponad pół roku temu wymarzyłem.
Cała impreza z przenosinami nastręczyła mi troszkę więcej problemów, niż oczekiwałem. W zasadzie chodzi głównie o domenę. O ile sam rdzeń serwisu przenieść prosto, jako że mam nad nim pełną kontrolę, a silnik WordPressa również okazał się być wspaniały także jeśli chodzi o migracje, to galerie trochę zalazły mi za skórę. Korzystam z potężnego skryptu Gallery i cała zabawa w przekonfigurowanie wszystkiego trochę mi zajęła. Między innymi dlatego ostatnio nic nie było ode mnie słychać, czasem dostawałem istnej trzęsawki ładując kolejne gigabajty danych na serwer, a następnie będąc zmuszonym je skasować i ładować ponownie, ponieważ coś tam się skwasiło. No, ale już po wszystkim. Przetestowałem tyle, ile tylko mogłem, zajrzałem w każdy, nawet już przeze mnie zapomniany zakątek serwisu i całość zdaje się pracować bez zarzutu. Jednak jestem tylko Przewodniczącym i, jak to przy sprawowaniu tak odpowiedzialnej funkcji bywa, coś mogło umknąć mojej uwadze. Dlatego jeśli, Szanowny Gościu, Czytelniku i Wierny Fanie, odkryjesz jakąś nieprawidłowość, bardzo Cię proszę o pomoc i kontakt ze mną. Będę szalenie wdzięczny.
Kolejną sprawą jest kwestia kanałów RSS serwisu oraz bloga. Z rozwiązania tego korzysta całkiem sporo osób, więc bardzo wszystkich proszę o jak najszybszą modyfikację adresów feedów. Stare podziałają sobie jeszcze przez jakiś czas, jednak czas ten w końcu upłynie.
Nowy serwer kosztuje mnie naturalnie znacznie więcej, tak gdzieś trzykrotnie, ale to cena za szybkość i stabilność. Jeśli więc, Szanowny Gościu, uznasz, że to, co na tym serwerze rezyduje, warte jest utrzymania, to niewątpliwie każda najdrobniejsza pomoc nie pójdzie na marne. To całe rozbudowujące się przedsięwzięcie pochłania trochę więcej z mojej studenckiej kiesy, niż mi się początkowo zdawało. Dziękuję!
To chyba tyle w tym temacie. W zasadzie dla Czytelników cała heca sprowadza się do niewielkiej zmiany w pasku adresu (ale za to jakiej!) i do szybszego, stabilniejszego działania serwisu. Mam nadzieję, że w związku z ostatnim dużo przyjemniej będzie się przeglądać blog, galerie i wszystko inne. A, przyznać muszę, że różnica w szybkości nie jest mała, z tego co zdążyłem sam zauważyć. Życzę zatem miłego przeglądania!



Nazywam się Bartosz Jakubiak. W wielu zakątkach sieci znany jestem jako


Zawitałam po raz pierwszy, zawitam pewnie jeszcze nie raz :)
Cieszę się i naturalnie bardzo serdecznie zapraszam!
Acha czyli mam u siebie na stronie zalinkować tamten adres z sinologiem,tak? A ten z bloxa zniknie?
Najlepiej tak :] Na bloksie i tak niewiele już jest…
w miejscu o prawach autrskich trzeba zmienić adres strony (nie chciało mi się z tym wysyłać maila :-))
Dziękuję serdecznie :]
Gratuluje!
A ta pomoc to w jakiej walucie i ile, zeby mialo sens (zeby nie ciachnelo ci tak jakichs oplat, ze zostana ci grosze, za ktore nawet wcikow nie kupisz :P)?
A o tym slyszales:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070829/prawo/prawo_a_2.html
Chociazp odejrzewam, ze stron na obcych serwerach nie powinno to obejmowac.
:) Na szczęście nic nie ciacha…
A o nowym prawie słyszałem, słyszałem. I nie wiem na razie, jak mam do tego podejść. W zasadzie faktycznie nikt nie powinien się do mnie przyczepić, fizycznie cała ta treść wisi gdzieś za oceanem i podlega tamtejszemu prawu.