W księgarni na ulicy Wangfujing (王府井) w Pekinie (北京) natrafiłem przypadkiem na taką oto perełkę (zakładam, że każdy rozpoznaje postać):


Kiedy się nikogo o nic nie prosi, wszyscy wydają się uczynni.
W księgarni na ulicy Wangfujing (王府井) w Pekinie (北京) natrafiłem przypadkiem na taką oto perełkę (zakładam, że każdy rozpoznaje postać):


Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu wyświetlił się Twój avatar,
zarejestruj swój adres e-mail w serwisie Gravatar.
Jesli byloby napisane ze to Polka to moze i perelka a tak to troche ignorancja z twojej strony. Jest to jedna z 32 kobiet z Nagroda Nobla, jedyna z 2 magrodami, o osiagnieciach naukowych nie ma co pisac bo to nie jest takie przemawiajace jak nagrody, twoj zachwyt pokazuje jednak, ze chyba nie wiesz o niej nic wiecej niz to ze byla Polka i ze Sklodowska wielka Polka byla.
A kto powiedział, że się zachwycam? To miała być ciekawostka.
A czy jest w książce napisane, że to Polka, czy też nie – tego już nie wiem (tak samo nie wiesz pewnie tego Ty), nie miałem czasu na lekturę w księgarni. Jednak z racji tego, iż jest to jej biografia, zapewne zawiera ona wystarczająco dużo informacji o jej pochodzeniu.
A wiem o niej tyle, ile wykształcony człowiek nie będący ani chemikiem, ani historykiem chemii, ani specjalistą w jakiejkolwiek innej dziedzinie, w której nacisk miałby być położony na życiorys Skłodowskiej, powinien wiedzieć.
zgadzam się: jest to niespotykane. Mimo, iż Skłodowska jest jedną z noblistek, nie cały świat o niej wie :) ja na przykład żadnego chińskiego noblisty nie znam (wstyd)
Myślę,że najbardziej ważne było to ,że ona czuła się Polką i my wiemy ,że Polką była.