Świątynia Nieba w Pekinie
31 sierpnia 2007 - piątekgodzina 14:42
Przyznaję bez bicia, że trochę ostatnio zaniedbałem blog i serwis. Powodów jest kilka. Pierwszym i najważniejszym jest chyba to, że po powrocie do Polski, po jakimś czasie, cały wyjazd do Chin i czas tam spędzony zaczął wydawać mi się jakimś dalekim i mglistym snem. Nie potrafię wyjaśnić tego lepiej, ale po prostu zacząłem czuć się, jak gdybym nigdy nie wyjeżdżał. Drugim są pewne kwestie bardzo osobiste, o których niektórzy zapewne już wiedzą, inni dowiedzą się wcześniej czy później, a jeszcze inni nie dowiedzą się nigdy. W końcu trzeci powód to moje intensywne poszukiwania pracy. Przez cały sierpień prowadziłem zakrojone na, dość wąską trzeba przyznać, ale zawsze, skalę działania w kierunku otrzymania stanowiska w upatrzonej i wymarzonej firmie. Cóż, teraz przynajmniej mogę się pochwalić, że się udało i od poniedziałku idę do roboty. I to tyle tytułem wstępu.
Teraz wreszcie udało mi się zebrać w sobie i coś skrobnąć. Po części dlatego, że nagle z przerażeniem stwierdziłem, że minęło już tyle czasu, że pewne szczegóły zaczynają mi umykać i czym prędzej muszę dokończyć blog. Bądź co bądź, nie zostało już tego wiele… A zatem przyszła kolej na Świątynię Nieba w Pekinie.
Nazywam się Bartosz Jakubiak. W wielu zakątkach sieci znany jestem jako

