SZUKAJ:
Do poprawnego wyświetlania znaków chińskich wymagana jest instalacja chińskiej czcionki.
Witaj, drogi Gościu! Od początku wydarzeń opisywanych na niniejszym blogu minęło już kilka lat. I wiele się przez te lata zmieniło, przede wszystkim ja sam. Dlatego - szczególnie jeśli jesteś tu po raz pierwszy - bardzo Cię proszę o zapoznanie się z treścią strony INFO, będącej rozszerzeniem "notki autorskiej". Jest to konieczne dla prawidłowego zrozumienia zawartości bloga i zmian, jakie zachodziły w trakcie pisania. Dziękuję!

ARCHIWA

Sierpień 2007

Świątynia Nieba w Pekinie

Przyznaję bez bicia, że trochę ostatnio zaniedbałem blog i serwis. Powodów jest kilka. Pierwszym i najważniejszym jest chyba to, że po powrocie do Polski, po jakimś czasie, cały wyjazd do Chin i czas tam spędzony zaczął wydawać mi się jakimś dalekim i mglistym snem. Nie potrafię wyjaśnić tego lepiej, ale po prostu zacząłem czuć się, jak gdybym nigdy nie wyjeżdżał. Drugim są pewne kwestie bardzo osobiste, o których niektórzy zapewne już wiedzą, inni dowiedzą się wcześniej czy później, a jeszcze inni nie dowiedzą się nigdy. W końcu trzeci powód to moje intensywne poszukiwania pracy. Przez cały sierpień prowadziłem zakrojone na, dość wąską trzeba przyznać, ale zawsze, skalę działania w kierunku otrzymania stanowiska w upatrzonej i wymarzonej firmie. Cóż, teraz przynajmniej mogę się pochwalić, że się udało i od poniedziałku idę do roboty. I to tyle tytułem wstępu.

Teraz wreszcie udało mi się zebrać w sobie i coś skrobnąć. Po części dlatego, że nagle z przerażeniem stwierdziłem, że minęło już tyle czasu, że pewne szczegóły zaczynają mi umykać i czym prędzej muszę dokończyć blog. Bądź co bądź, nie zostało już tego wiele… A zatem przyszła kolej na Świątynię Nieba w Pekinie.

Góraaalu, czy ci nie żaaal?

Tadam, tadam! Dziś właśnie dokonałem wspaniałego dzieła, akurat w samą dwusetną „dnicę” istnienia całego serwisu. Otóż, proszę ja Szanownego Czytelnika, wyemigrowałem na nowy serwer i pod nową domenę. Do pierwszego zmusiła mnie stale rosnąca liczba Gości generujących pokaźną ilość odwiedzin. Po prostu nie najlepszych lotów hosting, od którego zacząłem, w końcu okazał się niewystarczający, do której to sytuacji wszystko zresztą stopniowo zmierzało, no i przyszła pora na zmiany. Co do nowej domeny, cóż, każdy chyba przyzna, że pomimo tego, iż stara, zhao-zhuxi.eu, była bardzo piękna i w zasadzie osobista, to jednak dość trudna do zapamiętania, a o wymówieniu nawet nie wspominając. Dlatego postanowiłem od dziś istnieć pod domeną sinolog.pl. Po pierwsze budzi ona jednoznaczne skojarzenie, po drugie jest to polskie słowo, czyli proste do zakonotowania sobie i wymówienia, a w końcu po trzecie – mniej osobista, co znajdzie swoje uzasadnienie za jakiś czas, kiedy cały serwis przyjmie formę, jaką sobie ponad pół roku temu wymarzyłem.

Tagi: blog, inne

Nasza Maria

W księgarni na ulicy Wangfujing (王府井) w Pekinie (北京) natrafiłem przypadkiem na taką oto perełkę (zakładam, że każdy rozpoznaje postać):

Maria Skłodowska-Curie

Tagi: inne