SZUKAJ:
Do poprawnego wyświetlania znaków chińskich wymagana jest instalacja chińskiej czcionki.
Witaj, drogi Gościu! Od początku wydarzeń opisywanych na niniejszym blogu minęło już kilka lat. I wiele się przez te lata zmieniło, przede wszystkim ja sam. Dlatego - szczególnie jeśli jesteś tu po raz pierwszy - bardzo Cię proszę o zapoznanie się z treścią strony INFO, będącej rozszerzeniem "notki autorskiej". Jest to konieczne dla prawidłowego zrozumienia zawartości bloga i zmian, jakie zachodziły w trakcie pisania. Dziękuję!

ARCHIWA

Marzec 2007

Hong Kong, Wyspa Lantau

Następnego dnia po obejrzeniu sobie dzielnicy Central wybraliśmy się na wycieczkę na jedną z okolicznych wysp, Lantau (烂头 mand. Lan Tou). Jest to największa z wysp Hong Kongu. Dawniej znajdowało się na niej jedynie kilka zapadłych wiosek rybackich, jednak ostatnio została gruntownie przekształcona przez gigantyczne inwestycje, przede wszystkim lotnisko międzynarodowe i Disneyland. Wyspa jest raczej słabo zaludniona, ma jedynie 45 tysięcy mieszkańców, podczas gdy sama Wyspa Hong Kong ma ich półtora miliona. Z atrakcji turystycznych wymienić należy przede wszystkim Buddę Tian Tan (天坛大佛), o którym później, wioskę rybacką Tai O (大澳 mand. Da Ao), fort Tung Chung (東涌堡 mand. Dong Yong Bao) zbudowany w 1817 w celu ochrony handlu opium przed piratami oraz oczywiście Disneyland (香港迪士尼乐园).

Hong Kong Central

Z lekkim poślizgiem przychodzi mi kontynuacja mojej opowieści o Hong Kongu (a wróciłem z niego już w ubiegły czwartek), jednak przyznaję się bez bicia, że po prostu nie chciało mi się. Dawno nie zrobiłem takiej ilości zdjęć, a i tempo zwiedzania było maksymalne. Po raz pierwszy na przykład zabrakło mi w pewnym momencie miejsca na karcie pamięci w aparacie. To mi się jeszcze dotąd nie zdarzyło. No ale do rzeczy, dziś do przedstawienia mam kolejną dzielnicę Hong Kongu, mianowicie Central, położony na samej wyspie, a będący sercem hongkońskiego świata biznesu.

Na wyspę wybraliśmy się z samego rana. No, może odrobinkę później, zwykle mam nieznaczne problemy ze wstaniem o wyznaczonej godzinie. Jest kilka sposobów dostania się do Central, ale z oczywistych powodów wybór padł na prom. Sam Central to nie tylko las drapaczy chmur. Ulica w większości miejsc tętni życiem nie gorzej niż Tsim Sha Tsui. Może nie ma aż tak chińskiego charakteru, jednak na pewno i tutaj go nie brakuje.

Chiny w oczach Polaka

Przerwa reklamowa:

Chiny w oczach Polaka – tylko na http://czat.histmag.org!

Już dziś o 21:00 na naszym czacie odbędzie się spotkanie z współpracownikiem „Histmag.org” – Bartoszem Jakubiakiem – aktualnie przebywającym w Chinach.

Gość opowie o Państwie Środka, o chińskich realiach i kuchni. Uczestnicy czatu będą oczywiście mogli zadawać pytania, dzielić się swoimi uwagami. Dowiecie się m.in. o tym, jak Chińczycy mówią na naszego Fiata 126p i jak studiuje się na chińskiej uczelni. Zapraszamy!

Taaaaakie krewetki

Niestety nie mam za wiele czasu, ponieważ od rana do wieczora trwa bardzo intensywne zwiedzanie Hong Kongu, dlatego dziś, w ramach sygnału, że jeszcze żyję, pyszne i cudowne krewetki królewskie w sosie czosnkowo-sojowym:

Hongkong krewetki

Acha, zupa z płetwy rekina jest jednym z cudów świata.