SZUKAJ:
Do poprawnego wyświetlania znaków chińskich wymagana jest instalacja chińskiej czcionki.
Witaj, drogi Gościu! Od początku wydarzeń opisywanych na niniejszym blogu minęło już kilka lat. I wiele się przez te lata zmieniło, przede wszystkim ja sam. Dlatego - szczególnie jeśli jesteś tu po raz pierwszy - bardzo Cię proszę o zapoznanie się z treścią strony INFO, będącej rozszerzeniem "notki autorskiej". Jest to konieczne dla prawidłowego zrozumienia zawartości bloga i zmian, jakie zachodziły w trakcie pisania. Dziękuję!

ARCHIWA

Luty 2007

gdzie Mao mówi ‚dobranoc’

Ha! Jakiż błyskotliwy tytuł wykoncypowałem dla dzisiejszego wpisu, czyż nie?

Tak się zdarzyło, że przy okazji sobotniego wyjazdu do Zhongxiangu i grobowców miałem przyjemność zobaczyć i podziwiać totalne chińskie, powiedzmy sobie wprost, zadupie. Nie były to oczywiście jeszcze zapadłe wiochy gdzieś wśród wzgórz i pól, ale jednak zadupie. Zadupie w stosunkowo nowym, socjalistycznym z chińskim charakterem stylu. A wszystko to tylko dlatego, że na wycieczkę wybraliśmy się autobusem.

Cesarskie grobowce Mingów

Nie jest to sztandarowa atrakcja turystyczna Chin. Nie wiedzieć czemu, pomimo swego niewątpliwego znaczenia i wartości, to miejsce raczej na wpół zapomniane. Zagraniczni turyści są tam chyba rzadkim widokiem, biorąc pod uwagę reakcje mieszkańców samego Zhongxiangu (钟祥). Pisałem wcześniej o zainteresowaniu, jakie wzbudza biały w Wuhanie. Cóż, to nic. Tam było ono kilkukrotnie większe. Widać było aż nadto wyraźnie, że ludzie bardzo rzadko oglądają człowieka z Zachodu. Naprawdę bardzo rzadko. Ale to tylko potęguje wrażenie, o którym zaraz.

Mauzoleum Xianling (显陵) jest miejscem naprawdę przepięknym. Położone niedaleko miasta Zhongxiang, jednak zdecydowanie odcięte od wszelkiego zgiełku świata. Otoczone przez lasy i wzgórza jest ostoją niesamowitego spokoju. Wspaniałe to było wrażenie i doświadczenie po niemiłosiernie zatłoczonym i wiecznie głośnym Wuhanie! Tego mi naprawdę brakowało.

Ogłoszenie parafialne

Muszę się podzielić swoją aktualnie intensywnie przeżywaną intensywną radością.

Otóż, proszę ja Państwa, w dniu wczorajszym Sonia i Łukasz zrobili mi niespodziewany, a już na pewno w tej formie, a wyjątkowo miły (choć ciut przedwczesny) prezent urodzinowy (nawiasem mówiąc, jeśli ktoś nie jest świadom, w niedzielę zwali mi się na kark dwudziesty drugi rok). Otóż niespodzianką tą jest jutrzejszy wyjazd do miasta Zhongxiang, w pobliżu którego znajdują się cesarskie grobowce Mingów (明 1368-1644). Miejsce to położone jest solidny kawałek drogi na północ od Wuhanu, w związku z czym czeka nas pobudka o piątej rano (hm… chyba w nocy…) i kilkugodzinna podróż. Ale zapowiada się wspaniale!

Relacją z wypadu pozwolę sobie podzielić się już w niedzielę. A teraz dobranoc Państwu.

Tagi: inne

Buddyjska Świątynia Baotong

W poniedziałek mieliśmy przyjemność nawiedzić kolejną wuhańską świątynię buddyjską, Baotong. Nie jest ona może tak znana, jak uprzednio przeze mnie opisana Świątynia Pierwotnej Czystości i nie posiada takiego statusu, jednak niewątpliwie jest ona również bardzo interesująca. Położona jest malowniczo na jednym ze wzgórz, którymi usiane jest całe miasto. Bardzo ładnie to wygląda, ponieważ zabudowania niejako „wspinają” się na górę.

Świątynia Baotong (寶通寺), znana także jako Świątynia Amitabhy, położona jest na południowym zboczu góry Hongshan (洪山). Zbudowana została w latach 420-479 w państwie Południowych Songów. Znana była ze swych dzwonów; obecnie znajdują się tam dwa żelazne z okresu dynastii Song (1127-1279), a także para kamiennych lwów wyrzeźbionych za Mingów (1368-1644). Świątynia uległa kilkukrotnemu zniszczeniu, a jej pozostałości przebudowano w XIX wieku. Na tyłach kompleksu, niemal na szczycie wzgórza, znajduje się wysoka na 45,6 metra pagoda. Wzniesiono ją we wczesnym okresie dynastii Yuan na cześć jednego z mistrzów.