Trzy Przełomy Jangcy – dzień pierwszy
29 września 2006 - piątekgodzina 16:32
No, wreszcie jestem już wolny, obrobiłem tonę zdjęć i mogę coś naskrobać o wycieczce do Yichangu. A była ona bardzo udana, pełna wrażeń i interesująca! Ale po kolei.
We wtorek wyjechaliśmy sobie rano autokarem spod uniwersytetu. Ha, półtorej godziny minęło, zanim opuściliśmy Wuhan i wjechaliśmy na autostradę… Miałem nadzieję, że pooglądam sobie trochę widoków, ale przysnąłem sobie, a poza tym ciągle było wszędzie pełno drzew i jak tylko zaczynałem szykować się do zrobienia jakiegoś zdjęcia, to w drogę właziła mi zieloność.
Jednak przynajmniej odrobinę chińskiej wsi zobaczyłem. Ale podkreślam, że była to wieś widziana z pędzącego autostradą autobusu. Wywarła na mnie wrażenie raczej przygnębiające… Domy w większości to dwupiętrowe klocki, otynkowane, ale niepomalowane. Czyli szare i nieładne. Czasem zdarzyło się coś lepszego, nowszego albo pomalowanego. Mam jednak nadzieję popatrzeć sobie na chińską wieś przy innej okazji, kiedy będę miał więcej pola do manewru, więc nie będę się teraz na ten temat zbytnio rozpisywał.
Nazywam się Bartosz Jakubiak. W wielu zakątkach sieci znany jestem jako

